Wizyta w Pomorzaninie Toruń!

Ostatnim klubem, w którym wizytę złożyła Ekipa Klubu IKS, był Pomorzanin Toruń. Sekcja bokserska odłączyła się od ponad osiemdziesięcioletniego klubu w 2013 roku. Jak mówi prezes i główny trener klubu, Pan Henryk Żołnowski: – Wcześniej sekcja bokserska była traktowana tak po macoszemu, dostawaliśmy pieniądze kiedy coś zostało w kasie klubu. Znajomi namówili mnie, żeby założyć swój własny klub pod nazwą Pomorzanin.

Klub działa prospołecznie. Dużym problemem jest młodzież, jak przyznaje trener Żołnowski: – Największym problemem jest młodzież. Mamy sporo załatwiania, dużo musimy pomagać im w szkole. Jeśli kogoś wyrzucą ze szkoły to musimy znaleźć mu inną, żeby go tam przyjęli. Dużo spraw organizacyjnych, pomocy przy wykonaniu badań potrzebnych do uprawiania boksu. To zajmuje sporo czasu.

Rolą klubu jest przede wszystkim wyciągnięcie młodzieży z ulicy i zaangażowanie ich, żeby ta młodzież chciała przyjść i zrobić coś, zamiast prowokować bijatyki na ulicy. Dlatego poszerzona została do Gniewkowa, gdzie jest tam również duży nabór młodzieży. Wszyscy co rozrabiali w mieście to chodzą na treningi i teraz jest spokój.

To jest specyfika boksu, to nie jest tylko działalność sportowa, ale również działalność prospołeczna.

 

Ponownie prześledziliśmy rozdziały podręcznika, aby omówić je z Mateuszem Trawińskim, sekretarzem klubu:

Analiza – wcześniej nie była wykonywana, dopiero na prośbę Klubu IKS. Klub nie widział takiej potrzeby, żeby bardziej profesjonalnie do tego podejść i zidentyfikować poszczególne obszary. Ale będzie wykonywana i wykorzystywana jako efektywne narzędzie.

Wizerunek – Pomorzanin Toruń zabiega o pozytywny wizerunek głównie osiągnięciami. Od lat są najlepszym klubem bokserskim w okręgu kujawsko-pomorskim oraz bardzo mocno poważani są w całej Polsce.

Sponsoring – klub nie posiada oferty sponsorskiej. Współpraca ze sponsorami następuje tylko i wyłącznie podczas eventów. Jednak planem jest zmiana stanu rzecz – klub przygotuje kompleksową ofertę dla potencjalnych sponsorów.

Komunikacja – głównie poprzez Facebook’a. Strona internetowa została zaniedbana, jednak w planach jest jej aktualizacja oraz wykonanie jej w odpowiedni sposób.

Współpraca z JST – Toruń jest miastem przychylnym do sportu. Klub otrzymuje pomoc od miasta, za namową Pomorzanina planowana jest również budowa hali sportowej typowo dla sportów walki.

 

Czym jest wiedza w podręczniku? Jak mówi Mateusz Trawiński: – Jest to usystematyzowanie wszystkiego. To działa. Wcześniej działaliśmy na zasadzie incydentalnej, np. tylko pod turniej..

Ten podręcznik daje wskazówki, że to co było robione do tej pory, bo ktoś miał taki pomysł, jak przekłuć to w strategię działań systematycznych, które doprowadzą nas do konkretnego celu oraz do konkretnych efektów. Trudno przeskoczyć skalę profesjonalizmu, ale przede wszystkim dlatego, że nie ma takich potrzebnych narzędzi, które systematyzują tą bieżącą pracę.

Naprawdę bardzo fajne narzędzie, szczególnie jeśli chodzi o działania na tym szczeblu takim lokalnym, małych klubów, które w zasadzie opierają się tylko na pasji osób, które je tworzą. To jest takie usystematyzowanie i pokazanie kierunku, który można obrać.

Po koniec porozmawialiśmy z zawodniczką Pomorzanina Toruń, utytułowaną Anetą Rygielską:

Klub jest dla mnie drugim domem, na sali treningowej spędzam ponad połowę swojego czasu. Zawodnikiem się jest 24 godziny na dobę. Tak naprawdę to jest mój klub, w którym trenuję od samego początku, tutaj robię cały czas sukcesy dla tego klubu. Klub mnie wspiera tak jak może, w miarę możliwości klubu. Mam bardzo dobrego trenera w klubie, najlepszego w Polsce.

Na treningi przychodzą dzieci z różnych środowisk, zdarzają się dzieci z niepełnych rodzin. Boks tak naprawdę w pewnym stopniu mnie wyciągnął, jestem zadowolona z tego, że trafiłam tutaj, ponieważ nie wiem jak by się skończyły późniejsze moje losy. Na treningi przychodzą dzieci, którym trzeba pomóc. Klub tym dzieciom bardzo pomaga. Wszyscy razem, jako zawodnicy, również się wspieramy, pomagamy sobie jak taka mała rodzina.