Wizyta w Słupsku!

Trzecim klubem odwiedzonym przez Ekipę Klubu IKS była MKS Słupia Słupsk. Klub powstał w 1991 roku, aktualnie szkoli dziewczęta w czterech szkołach podstawowych. Jednak docelowo szkolenie będzie odbywało się w dwóch szkołach. Jak mówi Prezes klubu Robert Firkowski – Chcemy się skupić na szkołach nr 10 i 3.
Oprócz treningów w ramach zajęć lekcyjnych, część zawodniczek uczęszcza na dodatkowe treningi. W ubiegłym roku mieliśmy trzy klasy piąte sportowe, tych klas wybraliśmy kadrę, z każdej klasy 5-6 dziewcząt. Żeby się do niej dostać, należy pokazać coś więcej podczas codziennych treningów. Jednak dziewczyny, które w trakcie sezonu zrobią postęp również mogą trafić do kadry. Zatem jest o co walczyć, dziewczyny starają się.

 

Po raz kolejny porozmawialiśmy o podręczniku oraz opisanych w nich rozdziałach:

Analiza – klub wykonuje analizę regularnie, jednak nie jest spisywana. Nie jest to również pełna analiza SWOT.

Wizerunek – klub zabiega o pozytywny wizerunek poprzez wyniki oraz podejście do zawodniczek. W Słupi wszyscy się znają – zarząd, trenerzy i zawodniczki. Organizowana jest liga autorskiego pomysłu Auto Diug Słupska Liga Piłki Ręcznej.

Sponsoring – klub posiada ofertę sponsorską, która dostosowywana jest do konkretnego potencjalnego sponsora. Planowana jest drobna zmiana oferty, aby była atrakcyjniejsza.

Komunikacja – klub prowadzi stronę internetową oraz profil na Facebook’u. Warto wspomnieć, że w Słupsku fan page klubu aktualnie jest na czwartym miejscu pod względem ilości polubieni profilu. Dodatkowo informacje o meczach oraz wydarzeniach związanych z klubem przesyłane są do dziennikarzy.

Współpraca z JST – współpraca układa się dobrze, klub co roku otrzymuje dofinansowanie z Urzędu Miasta, jednak nie jest to główne źródło finansowania klubu.

Oczywiście nie mogło zabraknąć rozmowy z jedną z zawodniczek o jej odczuciach w stosunku do klubu, który reprezentuje: Klub daje mi szansę, aby się rozwijać. Jest ważny dla mnie, dużo osób poznaję i dzięki temu mogę się rozwijać. Pomaga we wszystkim, myślę, że jesteśmy na tyle zgrane, że pomagamy sobie nie tylko na boisku ale także poza nim. Niczego mi w klubie nie brakuje, wszystko jest, wszystko mamy, z dziewczynami się dobrze dogadujemy. – mówi czternastoletnia Marta.

 

A jakie zdanie mają na ten temat Słupi Słupsk trenerzy?

Michał Zakrzewski:

Jesteśmy jedynym klubem w okolicy, który zajmuje się w całości tylko dziewczętami. Szkolimy dziewczyny od podstaw. Jest mnóstwo wspaniałych dziewczyn, bardzo sprawnych. Trzeba im pomóc, znaleźć ujście całej energii. Jeśli chodzi o nabór to problemu nie ma, wręcz przeciwnie, dziewczyn jest za dużo. Bardzo nam zależy, żeby objąć szkoleniem wstępnym dzieci klas 1-3, jest to najlepszy moment do rozwoju.

To czego brakuje to nie udało nam się dotrzeć do większej ilości trenerów, którzy chcieliby z nami pracować, po naszemu. Od tej pracy nie ma wolnego, nie wraca się do domu, nie wyłącza się telefonu i koniec.

Fajne jest to, że znamy wszystkie dziewczyn, a one znają nas. Nie ma problemu, żebym przyszedł na zajęcia koleżanki, koleżanka na moje. Realizujemy jeden program, tak samo i to jest piękne. Współpraca z innymi trenerami otworzyła nam oczy, przecież nie każdy jest doskonały. Sami się w niektórych rzeczach podszkoliliśmy i to jest fajne.

 

Karolina Rolbiecka:

Chcemy jak najwięcej dziewczynek trenowało, docelowo chcemy stworzyć seniorską drużynę z wychowanek. W związku z tym są te klasy sportowe, staramy się zaczynać już od 4 klasy szkoły podstawowej. Wcześniej zaczynaliśmy od gimnazjum, teraz weszliśmy do podstawówek. Docelowo są jeszcze zajęcia ogólnorozwojowe w klasach 1-3. Staramy się propagować piłkę ręczną w Słupsku, zwłaszcza, że tradycje zawsze były przez dłuższy czas. Oprócz tego wzmacnianie, podnoszenie sprawności dzieci, co dzisiaj jest dużym problemem.

Szczerze mówiąc to niczego nie brakuje, jest lepiej niż było. Z tego co pamiętam to kiedyś było tak, że trener miał wszystko na głowie, łącznie z załatwianiem transportu, certyfikatów. Na tą chwilę jesteśmy tylko od czysto sportowych spraw. Jedyne nad czym musimy pracować to współpraca między nami trenerami, ale pomaga nam w tym aplikacja.

 

Klub stara się wybiegać poza środowisko lokalne. Jak mówi Karol Kotusiewicz, w klubie odpowiedzialny za social media oraz kontakty z mediami – Środowisko lokalne już nas nie interesuje, to już jest kapitał, który zbudowaliśmy. Chcielibyśmy ruszyć dalej, ponad lokalnie. Chcemy zainteresować media nie tylko ze Słupska, Lęborka czy Ustki, ale już Koszalin czy Trójmiasto – to jest nasz cel, to już jest wystarczający kapitał, żeby spokojnie kreować to dalej. A promujemy w różny sposób, chociażby poprzez różnego rodzaje eventy, które mają doprowadzić do tego, że klub jest stale obecny.

Miło w ogóle, że doceniliście nasz klub. To naprawdę buduje prestiż, jest to coś czym może pochwalić się klub. Jesteście Fundacją PGNiG, fundacją, która sponsoruje polską piłkę ręczną. Samym zaszczytem było to, że znaleźliśmy się w dwudziestce. A sam awans do finałowej piątki? Szczerze, z jednej strony się cieszymy, ale z drugiej to apetyt nam rośnie w miarę jedzenia.